
Dzień kobiet był tydzień temu, a moje kwiatki dalej piękne jak pierwszego dnia. Nawet jak za oknem chłodno, ciemno i ponuro, to chociaż one poprawiają nastrój. Przynajmniej można bez skrupułów każdego wieczoru zapalać dziesiątki świeczek i robić romantyczny nastrój nawet do oglądania hororrów. Zawsze jakoś lepiej jest piszczeć ze strachu, jak wiesz że nie jesteś w tym strachu sama, a miśki siedzą...